7 kroków do wiosny 

Kwiaty cebulowe to wyjątkowo wdzięczne rośliny i dość łatwe w uprawie. Mnogość kolorów i kształtów oraz różnych wysokości i terminów kwitnienia pozwala na puszczenie wodzy fantazji przy planowaniu wiosennego ogrodu. Podpowiadamy, co wziąć pod uwagę i jak krok po kroku zaplanować nasze nasadzenia 

Autor: Joanna Bilska

(na zdjęciu) Narcyzy – przepięknie kwitnące, w jasnych kolorach pastelowych, najczęściej odcienie bieli i żółci, o kwiatach pojedynczych i pełnych, o różnych wielkościach.

Puszkinie – jasnoniebieskie, niewysokie, kwitnące już od marca.

1. Poznajemy i wybieramy gatunki roślin

Wydawałoby się, że wiemy, o jakich roślinach mowa, jeśli chodzi o ozdobne cebulowe i często skupiamy się na tych, które już dobrze znamy. Jednak lista roślin cebulowych jest długa i warto sobie ją odświeżyć. Znając gatunki i wiedząc, które nas interesują, możemy od razu przejrzeć oferty sklepów ogrodniczych. Trzeba też przyjrzeć się dobrze datom kwitnienia – na tej podstawie ułożymy wiosenny spektakl na naszej rabacie.

2. Planujemy stanowisko 

Gdy już znamy gatunki i ich wymagania oraz okres kwitnienia, możemy przystąpić do planowania. Zapewne mniej więcej wiemy, gdzie chcemy mieć nasze kwiaty. Warto jednak jeszcze raz przejść się po ogrodzie i sprawdzić, czy jest tam wystarczająco dużo miejsca, czy coś innego już nie rośnie i czy stanowisko jest dla roślin wiosennych odpowiednie. Wczesną wiosną, kiedy zaczynają kwitnąć nasze cebulowe, drzewa dopiero rozwijają liście, a część bylin jeszcze nie wychodzi spod ziemi. Dlatego kwiaty będą miały dostęp do słońca nawet w takich miejscach, które w lecie są zacienione.

Trzeba też przemyśleć, jak chcemy żeby nasza rabata wyglądała po kwitnieniu cebulowych – późną wiosną i latem. Pędom i liściom trzeba pozwolić całkowicie uschnąć, aby w tym czasie cebule zmagazynowały siły na następne kwitnienie. Warto więc sadzić je obok bylin z dużymi liśćmi, które ten widok zasłonią. Można też obsiać rabatę kwiatami jednorocznymi o słabych systemach korzeniowych.

Niektórych kwiatostanów nie trzeba ukrywać, bo mogą zdobić przez kilka miesięcy po kwitnieniu. Taki przykładem jest czosnek olbrzymi. Jeśli pozwolimy mu przekwitnąć, a nasionom dojrzeć, to takie suche, ozdobne kule będą górować nad naszą rabatą aż do lipca.

Ciekawym rozwiązaniem jest także sadzenie cebul wśród roślin zadarniających, np. barwinku. Kwitnące, czerwone tulipany na tle takiego zielonego dywanu dają niesamowity efekt wizualny.

Śniedki – białe lub żółte kwiatuszki, które składają płatki na noc. Niewysokie i urocze.

Dobre sąsiedztwo

Warto wziąć pod uwagę jak rośliny wzajemnie na siebie wpływają. Oto kilka przykładów dobrego i złego sąsiedztwa cebulowych z innymi roślinami:

– narcyzy lubią się z liliami;

– lilie dobrze wpłyną na szachownice i czosnki;

– tulipany lubią się z czosnkiem i cebulą.

– tulipany nie lubią się z liliami, irysami, astrami, daliami i mieczykami. Z warzyw nie powinniśmy ich sadzić obok planowanych nasadzeń pomidorów, fasolki, grochy, szpinaku czy truskawek.

Czosnek ozdobny, podobnie jak jadalny, wpływa pozytywnie na wiele roślin, pomagając chronić przed niektórymi chorobami grzybowymi. Warto posadzić go pod drzewami czy w towarzystwie krzewów jadalnych i ozdobnych. Posadzony przy trawniku może pomóc odstraszyć krety. 

Kosaćce żyłkowane – irysy w wersji mini, tworząca dywany w odcieniach niebieskiego, purpury czy fioletu. 

3. Układamy kompozycje

Gdy już rozpatrzyliśmy wszystkie praktyczne warunki uprawy, czeka nas bardzo miła część – planowanie kompozycji. Tutaj możemy puścić wodze fantazji i obudzić w sobie artystycznego ducha. Wszystko jest dozwolone – mieszanie kolorów lub ich grupowanie, mieszanie odmian w obrębie gatunku i mieszanie gatunków. Czy chcemy, aby kwiaty kwitły w grupie wszystkie naraz, czy może jedne po drugich, aby stanowisko zawsze było kolorowe, aż do lata. Możemy późno kwitnące cebulowe skomponować z bylinami czy krzewami, np. róż. Możemy zasłać wiosenny dywan hiacyntami na stanowisku przeznaczonym tylko dla nich. Możemy też zasadzić narcyzy pod drzewami lub w wyższej trawie czy łące kwiatowej – zanim trawy urosną, piękne główki narcyzów już wystawią się do słońca.

Pomocne może być przygotowanie sobie na papierze planu ogrodu czy rabaty. Dobrze jest przenieść taki plan w odpowiedniej skali na papier w kratkę, gdzie jedna kratka będzie odpowiadać np. jednemu metrowi. W ten sposób będziemy mogli niejako z lotu ptaka zobaczyć całą rabatę, a także zadbać o odpowiednie odstępy między roślinami. Dodając do planu kolory kwiatów, otrzymamy ostateczny efekt naszego wiosennego ogrodu. Podobnie możemy postąpić z widokiem na wprost – rysujemy więc rabatę na kartce, gdzie dolna jej część – horyzontalna, to długość, a boczna – wertykalna, to wysokość. W ten sposób możemy zbudować piętra roślin tak, aby się wzajemnie nie przesłaniały. Kiedy już zdecydujemy o ostatecznym wyglądzie wiosennego ogrodu, spisujemy wszystkie gatunki i pożądane odmiany oraz ich ilość i jesteśmy gotowi na zakupy.

4. Kupujemy

Czas zakupu może być równie przyjemny, jak planowanie. Można wyróżnić trzy główne źródła pozyskania cebul ozdobnych.

– Własne zbiory. Jeśli w poprzednim roku wykopaliśmy latem cebule z naszego ogrodu, to mamy już materiał do nasadzeń. Jeśli niektóre odmiany się nam znudziły, warto zapytać sąsiada, czy nie chciałby się wymienić albo dać takie ogłoszenie na forum czy grupie ogrodniczej w Internecie.

– Sklepy stacjonarne. Ich zaletą jest możliwość sprawdzenia cebul i upewnienia się, że są dobrej jakości i zdrowe. Cebule nie powinny mieć plam, nienaturalnych zgrubień ani ubytków. Nie powinny nieprzyjemnie pachnieć ani być miękkie. Idealnie jest też, jeśli nie zaczęły puszczać pędów – takie podpędzone mogą nam za szybko wykiełkować i przemarznąć w zimie. Wadą takich sklepów jest natomiast często brak opisów, co kupujemy. Czasem cebule leżą w jednym pudle ze zdjęciem kwiatu – znamy więc kolor. Ale możemy nie dowiedzieć się o czasie kwitnienia ani wysokości rośliny. Warto poprosić w takim przypadku o pomoc pracownika sklepu.

– Sklepy wysyłkowe. Zaletą tej formy zakupów jest możliwość wyboru, często większa niż stacjonarnie. W takich miejscach częściej też znajdziemy gatunki niepopularne. Dodatkowo każda odmiana jest szczegółowo opisana – znamy warunki uprawy, kolor, wysokość, okres kwitnienia. Wadą takiej formy zakupu jest dokonywanie go częściowo w ciemno. Nie mamy możliwości zobaczenia i dotknięcia towaru, który na zdjęciach zawsze wygląda dobrze.

Cebulice – syberyjska, dwulistna, peruwiańska (na zdjęciu) i inne. Kolorowe, niewysokie kwiatuszki, które uroczo potrafią zaścielić wiosenną rabatę, jeśli tylko dać im się rozrosnąć.

5. Zapewniamy ochronę

Z cebulami w ręku i planem, gdzie je wysadzić, już jesteśmy w pełni gotowi na sadzenie. Zanim jednak do niego przystąpimy, trzeba jeszcze przemyśleć ochronę. Chcemy, aby nasze cebule przetrwały zdrowe do wiosny oraz aby w trakcie zimy i sezonu nie uszkodziły ich gryzonie. Nie zawsze możliwa jest ochrona przed wszystkimi zagrożeniami i trzeba ze spokojem podejść do ewentualnych strat. Możemy jednak pomóc roślinom przez zastosowanie kilku trików, które na pewno nie zaszkodzą.

Zaprawianie

Aby zminimalizować możliwość ataku cebul przez choroby grzybowe, można je zaprawić. Zaprawienie to odbywa się przez umieszczenie cebul w specjalnych roztworach, które takim chorobom mają zapobiec. Na rynku jest spory wybór chemicznych środków, zanim jednak je zastosujemy, sprawdźmy co mamy u siebie w kuchni. Domowe sposoby są często bardziej przyjazne środowisku, a przy tym tańsze. Stosuje się je podobnie, jak do nasion – cebule moczymy przez niedługi czas (15-30 minut) np. w przechłodzonym naparze z rumianku, wywarze z gałązek czeremchy czy aksamitek. Cebule zaprawiamy tuż przed sadzeniem i dajemy wyschnąć. Możemy zaprawiać też bezpośrednio po wykopaniu, przed przechowaniem w następnym sezonie. Jeśli mamy uszkodzone cebulki, to warto rozkruszyć tabletkę węgla leczniczego i posypać nią ubytek.

Ochrona fizyczna

Jeśli chcemy dodatkowo zabezpieczyć szczególnie smaczne cebule przed gryzoniami, możemy sadzić je w koszyczkach lub innych pojemnikach. Takie koszyczki utrudnią dostęp np. nornicom, a korzenie roślin przerosną przez otwory w nich swobodnie. Zaletą koszyczków jest łatwość ich użycia i trwałość – inwestujemy raz i możemy używać ich przez wiele sezonów. Dodatkowo łatwiej wykopać po przekwitnięciu cebule tych kwiatów, które zamierzamy przez zimę przechować. Wszystkie są w tym samym miejscu wraz z cebulkami przybyszowymi – wyciągamy je razem z koszyczkiem. Do wad takiego rozwiązania można zaliczyć fakt, że sadzenie będzie wymagało więcej miejsca, niż gdybyśmy wkopywali same cebule. Koszyczek wymaga szerszego i głębszego dołka. Jeśli wsadzamy kwiaty w zagospodarowaną już część rabaty, wkopanie koszyczka może spowodować uszkodzenie rosnących tam już roślin, więc trzeba to robić ostrożnie. Zakupienie koszyczków to też dodatkowa inwestycja, warto więc pomyśleć o wykorzystaniu do tego celu innych pojemników. Podobną funkcję mogą spełnić np. plastikowe doniczki po sadzonkach, które często gromadzimy przez lata. Wybieramy te nieco grubsze i możemy wywiercić lub wyciąć w nich dodatkowe otwory tak, żeby korzenie swobodnie mogły rosnąć.

6. Sadzimy 

Nareszcie nadchodzi ten czas, kiedy z całą torbą cebul i niezbędnych akcesoriów udajemy się do ogrodu, aby wszystkie je zasadzić. Zanim jednak to zrobimy, warto wziąć pod uwagę kilka czynników.

– Odpowiednia pora. Niektóre cebule mogą być sadzone już pod koniec sierpnia, a niektóre nawet jeszcze w listopadzie. Sporo cebul nie ucierpi znacząco, jeśli przesuniemy ich sadzenie o kilka tygodni później. Jeśli jednak posadzimy je za wcześnie, mogą wykiełkować i przemarznąć wraz z pierwszymi przymrozkami. Wszystko tutaj zależy od aktualnej aury i klimatu, jaki panuje w danej części kraju. Jeśli zainwestowaliśmy czas w dobre planowanie nasadzeń, na pewno też znamy daty sadzenia cebul i może być tak, że sadzenie przeprowadzimy w kilku etapach.

Kalendarz księżycowy. Popularny wśród ogrodników kalendarz opiera się na fazach księżyca i jego wpływie na rośliny. Według niego, w zależności od danej fazy księżyca, preferowane są dane prace w ogrodzie. Ma to wpływ m.in. na kiełkowanie i wzrost roślin, które w odpowiednim czasie sadzone, mają lepiej się rozwijać i być zdrowsze. Sprawdźmy, kiedy jest najlepszy czas na sadzenie cebul. Dodatkowe wsparcie nigdy nie zaszkodzi.

Cebule sadzimy wykopując dołek, układając odpowiednio i przysypując ziemią. Musimy tutaj zadbać, aby podłoże było odpowiednie dla danej odmiany. Jeśli mamy zbyt zbitą, ciężką glebę, możemy rozluźnić ją np. piaskiem. Jeżeli natomiast jest zbyt przepuszczalna, warto dobrać dobrego kompostu. Ważna jest głębokość sadzenia każdej cebuli i tutaj trzeba się kierować danym gatunkiem. Zwykle przyjmuje się, że każdą cebulę sadzi się na głębokość równą trzykrotności jej rozmiaru (wysokości – od korzonka do czubka). Więc jeśli np. mamy cebulkę tulipana, która ma 5 cm, to powinniśmy posadzić ją na głębokości 15 cm. Zawsze jednak warto sprawdzić, czy dla danej odmiany nie ma innych, specjalnych zaleceń.

7. Oznaczamy 

Ostatnim krokiem, który często jest pomijany, jest zaznaczenie, gdzie posadziliśmy i co. Przy wsadzaniu wydaje nam się, że będziemy przecież pamiętać, że tu tulipan, a tam korony cesarskie. Jednak do wiosny jeszcze wiele miesięcy, a niejeden ogrodnik z zaskoczeniem na nowo odkrywa wtedy swój ogród. Zainwestujmy więc czas w dobre oznaczenie miejsc, gdzie wsadziliśmy cebule. W tym celu można kupić gotowe oznaczniki, np. plastikowe, na których możemy napisać wodoodpornym markerem nazwę rośliny i wbić w ziemię. Do oznaczania można też użyć np. denek z plastikowych butelek, które po wycięciu mają kształt kwiatu. Nabijając je na patyczek, uzyskujemy oryginalny oznacznik, który dodatkowo zdobi ogród. Podobnie można wykorzystać korki po winie czy nawet stare doniczki. Ogranicza nas tylko wyobraźnia. Wiele inspiracji można znaleźć na licznych stronach DIY w Internecie.

Teraz pozostaje nam już tylko czekać na wiosnę, kiedy będziemy cieszyć się na każdy kiełkujący pęd, a potem podziwiać niepowtarzalne kompozycje, które sami stworzyliśmy.

Leave a Reply